Opowiem ci o sobie ... czyli jak ciekawie zaprezentować się na pierwszej randce

Tutaj ważna jest jedna zasada: opowiadaj z pasją. Zwłaszcza o sobie, swoim życiu i o tym, co robisz. Sztuką jest odkrywanie piękna w zwykłych rzeczach. Jeżeli ją opanujesz, stajesz się dla partnera (partnerki) przyjemnym towarzystwem i zajmującym rozmówcą już na pierwszej randce.

Bardzo często ważniejsze od tego, CO powiesz, może być to, W JAKI SPOSÓB to zrobisz. Pomyśl, jaki jest cel każdego z Was. Przyszliście na randkę po to, by dowiedzieć się więcej o osobie, która Was zaintrygowała. Jaki przekaz chciał(a)byś odebrać od drugiej osoby? Wolisz, żeby było w nim dużo energii, radości i pasji, czy raczej słabo ukrywany żal na swoje w gruncie rzeczy nieciekawe życie? Która z wersji pozwoli zbudować lepszą atmosferę?...

Spraw, by Twój rozmówca czuł się dobrze na randce

Przypomnij sobie sytuacje, w których naprawdę dobrze się z kimś czułeś, a wspólny czas upływał szybko i przyjemnie. Prawdopodobnie było wówczas trochę uśmiechu i wspólnych żartów. Twój rozmówca nie mówił wyłącznie o sobie, lecz z zainteresowaniem słuchał tego, co masz do powiedzenia. Okazywał Ci dużo pozytywnej uwagi i czułeś się przez niego akceptowany. Nie narzekał, nie zachowywał się teatralnie ... i przez to oboje mogliście być sobą. Postaraj się być właśnie kimś takim.

Zrób to samo na swojej randce. Pokaż drugiej osobie, że masz swój świat, że jest on barwny i ciekawy. I pamiętaj, że warunkiem koniecznym spełnionego życia nie jest prestiżowa praca, drogi samochód lub pasja, która pochłania całe Twoje serce. Nawet jeżeli w ostatnich czasach miałeś problemy lub Twoja przeszłość nie jest szczególnym powodem do dumy, to tym bardziej pamiętaj, że teraz to od Ciebie zależy, jaką wersję historii życia przedstawisz sobie i drugiemu człowiekowi podczas randki. Nie chodzi tu o kłamanie, lecz o to, czy widzisz szklankę do połowy pełną, czy też do połowy pustą.

Można skupić się tylko na negatywach, lecz czy będzie to całkowicie obiektywne? Każda trudna sytuacja może być okazją do wzrostu i cenną nauką. Prawdopodobnie mało kto na tym świecie chodzi w ciągłym przekonaniu, że jego życie jest absolutnie udane i zgodne z oczekiwaniami. Dlatego obojętnie, o jak bardzo prozaicznej czynności będziesz mówił podczas randki, postaraj się pokazać, że wkładasz w tą czynność swoje serce i że widzisz w niej choć jeden pozytywny aspekt.

Mówienie o sobie nie dla każdego jest rzeczą prostą. Nie zaszkodzi, jeśli przed randką znajdziesz chwilę czasu, żeby przemyśleć sposób, w jaki chciał(a) byś przedstawić siebie. Co sprawia Ci największą przyjemność? A może da się to powiedzieć jakoś ciekawie, wplatając drobny żart? Bez czego nie wyobrażasz sobie życia? Za co szczególnie cenią Cię znajomi i przyjaciele? Czasami to, co nam wydaje się zwyczajne, innym naprawdę imponuje. Warto też przy okazji pomyśleć, jakie (neutralne, zachęcające) pytania mógłbyś zadać na randce drugiej osobie, gdyby okazało się, że i jej mówienie o sobie nie przychodzi łatwo.

Pierwsza randka: O pozytywnej narracji słów kilka

Mówić pozytywnie, czyli jak... ? Kiedy podczas randki opowiadasz: "Po pracy gotuję sobie obiady, bo nie lubię jedzenia z restauracji", dodaj, że inspiracje czerpiesz ze starej książki kucharskiej, którą znalazłaś na strychu u babci (swoją drogą strych babci to prawdziwa kopalnia antyków). I że zwykle modyfikujesz przepisy, dodając nowe składniki, a takie eksperymentowanie jest całkiem przyjemne. Zadbaj o ton głosu, który zdradza najwięcej. Czy słyszysz w nim radość a nawet entuzjazm?

Mówiąc sucho: "Zajmuję się HRem", dość szybko wyczerpujesz temat i nie sygnalizujesz rozmówcy, że w Twojej pracy może być coś ciekawego, wyjątkowego. Nawet jeżeli nuży Cię Twoja praca (a dla kogóż jest ona wyłącznie przyjemnością?), możesz lekko żartobliwym tonem opowiedzieć, że masz w firmie specjalne zadanie. Na Twojej głowie spoczywa organizowanie imprez integracyjnych (Poprzednia odbyła się w parku linowym w pięknej górskiej miejscowości. Słyszałaś o ...? - i mamy kolejny temat rozmowy).

Staraj się wyciągać pozytywy i ciekawe smaczki. Mów o zwykłych rzeczach tak samo pewnym tonem, jakiego użyłbyś, opowiadając o swoim Ferrari. Warto oczywiście wyczuć moment, w którym dobrniesz do niebezpiecznej granicy przechwalania się lub mówienia nieprawdy, za którą lepiej się nie zapuszczać.

Jeżeli pracujesz na linii produkcyjnej lub dorabiasz sprzątając biura, nie czuj się kimś gorszym. Właśnie w tym może tkwić Twoja szansa. Jeżeli Twój partner (lub Twoja partnerka) zobaczy, że nawet o zwyczajnym zajęciu potrafisz opowiadać z prawdziwą pasją i dzielnie podejmujesz się nawet trudnej pracy, może zachwycić się Twoim nastawieniem. Optymizm jest zaraźliwy i stanowi znacznie bardziej pożądaną cechę niż przekonanie, że nic dobrego Cię nie spotka, a Ty sam(a) jesteś zwyczajnym szarym człowiekiem.

O autoprezentacji na randce można pisać jeszcze bardzo dużo. Dlatego już za kilka dni opublikujemy kontynuację artykułu. O ile w dzisiejszym tekście skupiliśmy się na tym, co (i przede wszystkim w jaki sposób) opowiadać o sobie nowo poznanemu partnerowi, w następnym napiszemy o tym, czego lepiej nie mówić - przynajmniej nie na pierwszej randce.

Zachęcamy do śledzenia naszego bloga oraz profilu na Facebooku FB , na którym regularnie zamieszczamy informacje o nowych wpisach.

Zainspirowała Cię idea szybkich randek?

Chciałbyś dać sobie szansę na poznanie wymarzonej sympatii oraz zawarcie nowych inspirujących znajomości?

Kup przysłowiowy los na loterii i już dziś...

s