Czego lepiej nie mówić na pierwszej randce ... czyli jak zaprezentować się na randce (cz.2)

W poprzednim tekście podpowiedzieliśmy, w jaki sposób opowiadać o sobie na randce, by wzbudzić podziw i uznanie u drugiej osoby. Dziś natomiast napiszemy, czego lepiej nie mówić na pierwszej randce . Chyba że zależy Ci na tym, by druga osoba już więcej nie zadzwoniła albo przestała odbierać telefon.

Oczywiście piszemy to z lekkim przymrużeniem oka. Zdarzają się przecież historie ludzi, którzy na pierwszej randce popełnili niejedną gafę, lecz wcale ich to do siebie nie zraziło. Lepiej jest jednak zawczasu uważać niż później gorzko żałować kilku słów za dużo.

Indeks słów zakazanych na pierwszej randce

Jednymi z tekstów, które powinny zostać odgórnie zakazane podczas randek (a wręcz ścigane karą grzywny) są "wymijające" odpowiedzi na pytania o Twoje życie lub pasje. Pamiętaj, że partner(ka) zadaje je po to, by móc Cię lepiej poznać, a jej (jego) celem nie jest zmierzenie, jak bardzo nieciekawe jest Twoje życie. Podobnie jak Tobie, zależy jej (jemu) raczej na podtrzymaniu rozmowy i uczynieniu pierwszej randki możliwie najbardziej ekscytującą.

Tymczasem niejedna osoba, zapytana o swoje zainteresowania, mówi z lekkim zawstydzeniem: "ach, to w sumie nic szczególnego". Jedni kierują się w tym momencie nadmierną skromnością ("Nie chcę wyjść na takiego, który się przechwala na pierwszej randce"), inni robią to, ponieważ czują się zwyczajni i nieciekawi. Nie idź tym torem i uświadom sobie, że nie każdy musi robić w życiu coś spektakularnego, by wyglądać na naprawdę spełnionego. Warunkiem koniecznym szczęśliwego życia nie jest prestiżowa praca i morze sukcesów. Jest nim radość i pasja wkładana nawet w najbardziej zwyczajne zajęcia. Okraszona umiejętnością mówienia o pozytywach, tak bardzo cenioną na pierwszej randce.

Szkoda gadać...- czyli jak w pięć minut zrazić do siebie partnera na pierwszej randce

Jest jeszcze kategoria odpowiedzi: "w zasadzie to nie mam żadnej pasji" albo "aaach, szkoda gadać, lepiej nie mówmy o mojej pracy". Idealnie nadają się do poradnika pod tytułem: "Jak w pięć minut zrazić do siebie partnera już na pierwszej randce".

Postaw się w sytuacji rozmówcy. Osoba, która nie będzie mówiła za wiele o sobie, za to wciąż będzie chciała rozmawiać o Tobie, na dłuższą metę może okazać się męczącym towarzystwem. Nie z taką osobą chcielibyśmy spotkać się na długo oczekiwanej pierwszej randce. "Bo ja to w sumie taki mało ciekawy jestem. Ale za to ty jesteś cudowny(a)" - brzmi podprogowy przekaz. Nikt nie lubi być nadmiernie gloryfikowany, zwłaszcza jeśli stawia się go w kontraście z czyimś nudnym życiem. Może to obudzić w rozmówcy poczucie winy, politowania lub niezdrowej nierównowagi między Wami. I nie zachęcić do kolejnego spotkania, bo przecież pierwsza randka ma być czymś przyjemnym.

Już na pierwszej randce opowiem Ci o swoich problemach

Jest taka pokusa, która może wydawać się atrakcyjna na pierwszej randce. Jeżeli po kilku miesiącach a może latach samotności ktoś właśnie zaprosił Cię na randkę, w naturalny sposób czujesz radość, że oto pojawiła się na horyzoncie osoba, która w przyszłości może stać się dla Ciebie oparciem. Jeżeli dodatkowo ostatni czas nie był dla Ciebie szczególnie łatwy, bo przypomniało Ci się trudne dzieciństwo, a najlepszy przyjaciel okazał się zdrajcą, zaczynasz czuć nieodpartą pokusę, by już na pierwszej randce zwierzyć się ze swoich smutków. Przecież osoba, która zaprosiła Cię na randkę wydaje się całkiem sympatyczna, w dodatku ewidentnie Tobą zainteresowana...

Odradzamy jednak poruszanie tak trudnych tematów na pierwszej a nawet na drugiej czy trzeciej randce. Nie masz jeszcze żadnej gwarancji, że osoba, z którą się spotkałaś(eś) jest rzeczywiście godna zaufania. Pierwsze wrażenie może być bardzo mylące, a powiedzianych słów nie będzie można już cofnąć. Dodatkowo otwierając się już na pierwszej randce, narażasz się na zranienie. Na tym etapie nie ma pewności, że po kilku spotkaniach Wasza relacja w naturalny sposób się nie urwie, a Tobie będzie wówczas bardzo trudno, bo zwierzając się, zdążysz mocno zaangażować się emocjonalnie.

Pewność siebie dodaje atrakcyjności - szczególnie na pierwszej randce

Jest też trzeci bardzo ważny aspekt: zastanów się, jak Ty sam(a) czuł(a)byś się, gdyby pierwsza lub druga randka zaczeła zamieniać się w sesję psychoterapeutyczną a partner zaczął opowiadać o ojcu alkoholiku, choć nie zdążył jeszcze powiedzieć za dużo o swojej pracy i pasjach. Na rozmowę o poważnych problemach i dawanie sobie wsparcia przyjdzie czas, gdy trochę lepiej się poznacie i zaufacie sobie. Na pewno nie nastąpi to na pierwszej randce.

Sekretem pewności siebie na randce jest pokazanie, że dobrze radzisz sobie ze swoim życiem i panujesz nad problemami. Że druga osoba nie jest Twoją jedyną nadzieją i słońcem na niebie, dzięki któremu pojawiła się perspektywa na szczęśliwe życie. Próba "posadzenia" partnera (partnerki) w takiej roli na jednej z pierwszych randek może zakończyć się szybkim wycofaniem, ponieważ poczuje on(a), że wkładasz na jej (jego) barki zbyt duży ciężar. Niesprawiedliwe będzie wówczas stwierdzenie, że był to kolejny bezduszny mężczyzna (lub kobieta bez serca).

Na koniec pozostawiamy do przemyślenia pewną uwagę: Skoro druga osoba zaprosiła Cię na randkę lub zaakceptowała Twoje zaproszenie, to prawdopodobnie widzi w Tobie coś wyjątkowego. Może najwyższy czas, abyś i Ty dostrzegł w sobie urok? :)

Zachęcamy do śledzenia naszego bloga oraz profilu na Facebooku FB , na którym regularnie zamieszczamy informacje o nowych wpisach.

Zainspirowała Cię idea szybkich randek?

Chciałbyś dać sobie szansę na poznanie wymarzonej sympatii oraz zawarcie nowych inspirujących znajomości?

Kup przysłowiowy los na loterii i już dziś...